Żebracy w dawnym Gdańsku

Kościołem, do którego mogli przychodzić żebracy mówiący po polsku, był kościół św. Jakuba.

Chcąc odkupić swoje winy gdańszczanie hojnie ich obdarowywali przy rozmaitych okazjach. Nawet raz w roku na św. Ulryka wyprawiali im ucztę. Ale towarzystwo z lekka  się rozbestwiło i poczynali sobie coraz śmielej. Było ich coraz więcej i coraz bardziej natarczywi. Aż nastały czasy luterańskie.

Protestanckie porządki objęły również żebraków. W XVI w. wszyscy nie-rodowici gdańscy żebracy zostali wydaleni z miasta. Jeśli wrócili, wypalano im na prawym uchu specjalny znak. Jeśli znowu wrócili, czekało ich dożywotnie więzienie i ciężka praca.

Drugim kościołem była  św. Katarzyna. Żebracy mówiący po niemiecku chodzili do nieistniejącego kościoła św. Gertrudy naprzeciwko Bramy Długoulicznej. W tych trzech kościołach mogli słuchać kazań dla siebie. Legalni żebracy podlegali kontroli wójta publicznego (żebraczego).

Wójt żebraczy musiał prowadzić rejestr żebraków i egzaminować ich. Bo żeby zostać legalnym żebrakiem trzeba było zdać egzamin z katechizmu, modlitw i pieśni. Po egzaminie żebrak dostawał ołowianą oznakę, którą musiał nosić, i wyznaczone miejsce do żebrania. Nie każdy mógł u bram kościoła NMP. Ten przywilej przysługiwał dzwonnikom.

Jeśli któryś dziad proszalny wyrzucił darowane jedzenie do śmieci, był wyrzucany z miasta. Jeśli wrócił – 8 dni aresztu i znowu wydalenie.

Gdańszczanie nie mogli obdarowywać żebraków, jak im się chciało. Dary odbierał wójt i dzielił wg uznania. Z żebrakami nie wolno było się zadawać, a karczmarze mieli zakaz udzielania im noclegu. Córkami żebraczek zajmowały się beginki. Aż w roku 1629 w miejscu obecnej Poczty Polskiej powstał dom przymusowej pracy jako pierwszy w Polsce. Pomysł przyszedł z Anglii.

Anna Pisarska-Umańska

 

Jedna myśl na temat “Żebracy w dawnym Gdańsku

  • Przydałby się dom przymusowej pracy i dzisiaj, a także możliwość wyrzucenia z miasta, za marnotrawienie pomocy. Parszywa ta teraźniejszość, w której nieroby nie poczuwają się nawet do porządnego żebrania. Zakaz udzielania noclegu przez karczmarzy, spowodowany był zapewne ryzykiem rozniesienia chorób? Ciekawe, czy obejmował tylko darmowy nocleg….. ?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *