Kultura i sztuka

W starym kinie: „Będzie lepiej”. Pokaz filmu w MIIWŚ w Gdańsku

20 października br. o godz. 17 w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku w ramach cyklu „W starym kinie” odbył się pokaz przedwojennego polskiego filmu pt. „Będzie lepiej”.

Wstęp był bezpłatny. Chętnych obowiązywały jednak wejściówki, które należało pobrać ze strony internetowej muzeum lub odebrać w kasie.

Przed rozpoczęciem seansu zebranych w sali kinowej przywitał Waldemar Kowalski, kierownik Działu Dokumentacji Filmowej Muzeum II Wojny Światowej. W dalszej kolejności głos zabrał Bartosz Januszewski, historyk i pracownik Biura Edukacji Narodowej IPN, Oddział w Gdańsku, który wygłosił słowo wstępne.

Komedia muzyczna pt. „Będzie lepiej”, której premiera odbyła się w grudniu 1936 r. stanowiła pierwszą część trylogii filmowej, na którą złożyły się dwa kolejne filmy: „Włóczęgi” i „Serce biatiara”. Ostatni z wymienionych kręcony był w 1939 r., jego premiera miała odbyć się jesienią tegoż roku. Plany te pokrzyżował wybuch II wojny światowej. Do pokazu filmu nie doszło, a wszystkie jego kopie spłonęły w czasie zawieruchy wojennej. Z całego filmu ocalały jedynie cztery ujęcia oraz ścieżka dźwiękowa. Reżyserem wszystkich części trylogii był znany w dwudziestoleciu międzywojennym w II RP, twórca filmowy, Michał Waszyński.

Motywem łączącym całą trylogię były postacie głównych bohaterów, słynnych lwowskich batiarów: Tońka i Szczepka oraz miejsce akcji, czyli Lwów. Wspomniane postacie znane były Polakom z chętnie słuchanej, niezwykle popularnej audycji lwowskiej rozgłośni Polskiego Radia, zwanej Wesołą Lwowską Falą. W role Tońka i Szczepka wcielali się rodowici lwowianie, Henryk Vogelfänger (z zawodu adwokat, doktor prawa, jednocześnie aktor) i Kazimierz Wajda (aktor i dziennikarz). Popularność przyniosły obu artystom charakterystyczne dialogi wypowiadane w lwowskiej gwarze. Od często używanej przez nich frazy: „Ta joj” przylgnęło do nich określenie „tajojkowie”, jak również „trubaciarze Lwowa”.

W komedii „Będzie lepiej” pojawił się jeszcze jeden artysta związany z Wesołą Lwowską Falą, mianowicie Wilhelm Korabiowski, który filmie w tym wcielił się w taką samą rolę, co w radiu, czyli sekretarza, Franciszka Strońcia. Obok wymienionych powyżej lwowskich artystów, w filmie tym zagrali znani przedwojenni polscy aktorzy: Loda Niemirzanka, jako Wanda Ruczyńska, Aleksander Żabczyński, jako Julian Dalewicz, Wanda Zawiszanka, jako pokojówka Basia, Stanisław Sielański, jako woźny Hipek oraz Antoni Fertner, jako stryj Wandy, Onufry Ruczyński.

Aleksander Żabczyński – Julian Dalewicz, Loda Niemirzanka – Wanda Ruczyńska, Antoni Fertner – stryj Wandy

Scenariusz do filmu napisali: lwowianin Emanuel Szlechter (scenarzysta, autor tekstów wielu popularnych polskich piosenek) i urodzony w Łodzi Ludwik Starski (scenarzysta i pisarz). Muzykę skomponował słynny kompozytor Henryk Wars, autorami scenografii byli Stefan Norris i Jacek Rotmil. Zdjęcia wykonał operator filmowy, Albert Wywerka – autor zdjęć do ponad sześćdziesięciu polskich filmów powstałych w okresie dwudziestolecia międzywojennego.

Kadr z filmu „Będzie lepiej”: Kazimierz Wajda – Szczepko, Stanisław Sielański – Hipek i Henryk Vogelfänger – Tońko

Film „Będzie lepiej” opowiada o perypetiach Tońka i Szczepka, zatrudnionych w fabryce zabawek. Pewnego dnia zostali z niej zwolnieni przez właściciela za złamanie zakazu śpiewania w czasie pracy. Wkrótce znaleźli w parku niemowlę, z dołączoną kartką, na której widniała prośba, o zaopiekowanie się nim. Przejęci losem dziecka zabrali go do domu i nazwali „Bajbusem”, co w gwarze lwowskiej oznacza właśnie niemowlę. Zbiegiem okoliczności Bajbus znalazł się pod opieką warszawianki, Wandy Ruczyńskiej, która wraz ze swym stryjem, Onufrym Ruczyńskim na krótko przybyła do Lwowa. O rękę Wandy starał się, początkowo bezskutecznie, właściciel owej fabryki zabawek, Julian Dalewicz.

Wilhelm Korabiowski – Franciszek Strońć i Wanda Zawiszanka, – pokojówka Basia

Wanda i jej stryj zabrali niemowlę do Warszawy. Za nimi, do stolicy podążyli dwaj lwowscy batiarzy, chcący odzyskać dziecko. Wkrótce przybył tam również Dalewicz.

Maria Sadurska

Ścieżkę dźwiękową wzbogaciły miłe dla ucha piosenki, które z czasem zyskały dużą popularność, np. „ Jutro będzie lepiej OKEJ”, „My oba cwaj”.

Dodaj opinię lub komentarz.