Ludzie

Kazimierz Lelewicz – fotografik, czyli artysta – fotograf

„Czym jest fotografika? Nie jest zabawą ani rzemiosłem. Sztuką? Jan Bułhak odpowiedziałby zagadkowo, że z fotografiką mamy do czynienia wtedy, gdy ideału szukamy w malarstwie, a wzorów – w grafice” (niezlasztuka.net). Jan Bułhak – nestor polskiej fotografii, założyciel Fotoklubu Wileńskiego i współzałożyciel Fotoklubu Polskiego – jest autorem określenia „fotografik”. Miało ono odróżniać twórcę zajmującego się fotografią artystyczną od fotografa rzemieślnika czy fotoreportera. Zgodnie z wprowadzoną przez Bułhaka nomenklaturą „fotografik to inaczej artysta – fotograf”.

Jednym z jego uczniów, związanym przed wojną z Wilnem, a po wojnie – z Gdańskiem był fotografik Kazimierz Lelewicz. Lelewicz, z zawodu inżynier zapisał się w dziejach powojennego Gdańska jako fotograf – dokumentalista, który tuż po wojnie utrwalał na kliszy krajobraz zniszczonego miasta, a następnie jego odbudowę i rozbudowę. Pochodził z Lubartowa. W dwudziestoleciu międzywojennym mieszkał i pracował w Wilnie. Jesienią 1945 r. przybył na do naszego miasta, gdzie spędził resztę życia. Został pochowany na cmentarzu Srebrzysko.

Kazimierz Lelewicz. Fotografia wykonana z z dachu Wielkiej Zbrojowni. W oddali widać zrujnowaną wieżę kościoła Najświętszej Marii Panny. „Dziennik Bałtycki”, „Rejsy”. 14 V 2014 r.

Jak zauważyła dr Anna Polańska „Kazimierz Lelewicz, choć pamiętał miasto sprzed wojny, patrzył na ruiny Gdańska z dystansu, jego stosunek emocjonalny skupiał się na utracie zabytków architektury, a nie miasta jako takiego. Pytając: >Kiedy my ten Gdańsk odbudujemy?<, utożsamiał się z tym miastem jako osoba wykształcona w kierunku artystycznym, zdolna ocenić poniesioną stratę. Dzięki temu, że fotograf miał również wykształcenie w kierunku historii sztuki, jego postrzeganie miasta skupiało się wokół najważniejszych, historycznych budowli, które przypisywał kolejnym epokom. Stosowana przez artystę wybiórczość zakłamuje obraz zniszczeń. Zdjęcia archiwalne K. Lelewicza, które przyjęły w pełni konwencję dokumentu, zachowują rys estetyki i emocji towarzyszący sztuce. Nie pozwala to zakwalifikować owych prac do obiektywnej prawdy. Jest to prawda widziana oczami artysty, jego wizja historii podyktowana subiektywnymi wyborami” (Anna Polańska, „Obraz powojennego Gdańska w fotografiach Kazimierza Lelewicza”).

Kazimierz Lelewicz, syn Władysława i Marii urodził się w Lubartowie 15 XII 1896 r. Po ukończeniu progimnazjum kształcił się w Szkole Mechaniczno – Technicznej im. Hipolita Wawelberga i Stanisława Rotwanda przy ul. Mokotowskiej 4/6 w Warszawie.

Ukończył ją w 1915 r. uzyskując tytuł inżyniera budownictwa kolejowego. W tym samym roku tuż przed zajęciem Warszawy przez wojska państw centralnych wyjechał do Moskwy, gdzie przez kilka miesięcy uczęszczał na kursy inżynierskie prowadzone na Wydziale Budownictwa Polowego tamtejszej Wyższej Szkoły Wojennej. W czerwcu 1916 r. został wcielony do armii carskiej. Jako podporucznik – inżynier służył w 6 Pułku Inżynierskim 42 Dywizji 2 Armii.

Kompleks budynków Szkoły Wawelberga i Rotwanda przy ul. Mokotowskiej 4/6 (1897)
Kompleks budynków Szkoły Wawelberga i Rotwanda przy ul. Mokotowskiej 4/6 (1897 r.). Domena publiczna

W maju 1918 r. przybył do Lublina, gdzie początkowo pracował w prywatnym biurze Techniczno –Budowlanym Bronisława Kochanowskiego, a następnie w Zarządzie Gmachów Pogubernialnych. Z końcem tegoż roku został zatrudniony w sekcji drogowej budowanej wówczas na Lubelszczyźnie linii kolejowej Rejowiec – Bełżec. Po ponad dwóch latach wyjechał do Wilna; z miastem tym był związany do końca II wojny światowej. W lutym 1921 r. Lelewicz podjął pracę w Okręgowej Dyrekcji Polskich Kolei Państwowych w Wilnie. Zajmował się tam projektowaniem linii i obiektów kolejowych.

Po wybuchu II wojny światowej – wg informacji z „Encyklopedii Gdańskiej” – pracował w „tej dyrekcji zarządzanej przez kolejnych okupantów”. Potwierdza to Tadeusz Daniszewski: „Po wybuchu wojny i zajęciu Wilna z uwagi na znajomość zagadnień kolejnictwa, mających duże znaczenie dla okupanta, pozostawiono go na zajmowanym stanowisku” (www.dawnaoliwa.pl fragment „Kalendarza Gdańskiego” 1989 r.). Anna Polańska podaje inaczej: „W czasie okupacji był zatrudniony w Biurze Projektowania Budynków Przemysłowych i prowadził własną pracownię fotograficzną”.

Kazimierz Lelewicz już we wczesnej młodości zainteresował się fotografią. Pierwszy aparat otrzymał w prezencie od rodziców. Swoje zainteresowania rozwijał w Wilnie. Jego pierwszym nauczycielem był wileński fotograf Jan Kurusza – Worobjew. W 1923 r. Lelewicz rozpoczął studia artystyczne na Uniwersytecie Wileńskim im. Stefana Batorego. Malarstwa uczyli go m. in. Marian Kulesza, Tadeusz Rostworowski i Ferdynand Ruszczyc, historii sztuki – Marian Morelowski, a fotografii Jan Bułhak – „jedna z najważniejszych postaci dla środowiska fotograficznego, której twórczość i poglądy mocno zaważyły na estetyce polskiej fotografii artystycznej sprzed drugiej wojny światowej i po niej” (A. Polańska).

Kazimierz Lelewicz, Widok na ogród i dworek Saltzmana Lelewicz, zbiory Krzysztofa Gryndera, www.dawnaoliwa.pl

Jak wspomniałam na początku, zgodnie z nomenklaturą stosowaną przez Jana Bułhaka „fotografik to inaczej artysta – fotograf. Określenie to, wprowadzone w międzywojniu przez J. Bułhaka, miało wyróżniać twórców zajmujących się fotografią artystyczną od fotografów rzemieślników czy fotoreporterów” (A. Polańska).

W 1927 r. Kazimierz Lelewicz przyczynił się do utworzenia Wileńskiego Towarzystwa Miłośników Fotografii (został m. in. jego wiceprezesem), na bazie którego rok później powołano Fotoklub Wileński. Członkowie tegoż stowarzyszenia aktywnie uczestniczyli w Międzynarodowych Salonach Fotograficznych; wystawiali swoje prace zarówno w Polsce, jak i w innych krajach. Zajmowali się popularyzacją fotografii. Wygłaszali odczyty poświęcone fotografii artystycznej w rozgłośni Wileńskiej Radiostacji, prowadzili kursy fotograficzne.

Anna Polańska – powołując się na Jerzego Piwowarskiego – podała, że Kazimierz Lelewicz został również członkiem „najbardziej elitarnego towarzystwa w międzywojniu, utworzonego w 1929 r. Fotoklubu Polskiego. Sam artysta natomiast nie przyznawał się do owego członkostwa. W obszernej dokumentacji zawartej w Teczce osobowej Kazimierza Lelewicza nie ma żadnej informacji o jego przynależności do Fotoklubu Polskiego. Potwierdza to nota dotycząca powstania Związku Polskich Artystów Fotografików (dalej: ZPAF) zawarta na stronie stowarzyszenia. (…) Według danych zebranych przez Jerzego Piwowarskiego nazwisko Kazimierza Lelewicza widnieje w spisie członków Fotoklubu Polskiego jedynie za 1930 r.”.

W 1920 r. Lelewicz ożenił się z Marią Mikulską (15 VIII 1899 – 27 I 1991) – artystką rzeźbiarką, absolwentką Uniwersytetu Wileńskiego im. Stefana Batorego.

Kazimierz Lelewicz, Kościół Podwyższenia Krzyża św. w Pruszczu Gd. www.muzeumpomorza.pl

Po wybuchu wojny związał się z polskim ruchem oporu, służył w Armii Krajowej. Należał również do konspiracyjnego Związku Patriotów Polskich w ZSRR, będąc członkiem Zarządu Rejonowego w Nowowilejce niedaleko Wilna. W 1945 r. przybył do Gdańska, zamieszkał we Wrzeszczu przy ul. Topolowej 2, gdzie zorganizował pracownię fotograficzną. Początkowo pracował w PKP. W marcu 1949 r. został zatrudniony jako wykładowca kontraktowy na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej. Zorganizował tam Studium Fotografii, którego został kierownikiem. Na poddaszu Gmachu Głównego PG utworzył laboratorium fotograficzne. Prowadził również wykłady i ćwiczenia dla studentów z innych wydziałów.

Jego uczniami byli późniejsi znani fotograficy – Stefan Figlarowicz i Zygmunt Grabowiecki. Na uczelni tej pracował do początku lat 70. Kazimierz Lelewicz współpracował też z prof. Janem Borowskim – kierownikiem pracowni konserwatorskiej oraz z Janem Kilarskim – naczelnikiem Wydziału Kultury i Sztuki Zarządu Miejskiego w Gdańsku.

W 1947 r. został jednym z pierwszych członków (legitymacja nr 8) Związku Polskich Artystów Fotografików (ZPAF) i jednocześnie delegatem związku na teren gdański. W tym samym roku przyczynił się do utworzenia Gdańskiego Towarzystwa Fotograficznego (GTF) zrzeszającego zarówno profesjonalnych artystów fotografików, jak również fotoamatorów. Został jego pierwszym prezesem.

Gmach główny Politechniki Gdańskiej
Gmach główny Politechniki Gdańskiej

Od 1957 r. należał do Międzynarodowej Federacji Sztuki Fotograficznej (FIAP). Federacja ta przyznała mu dwa tytuły: Artiste FIAP (AFIAP) oraz Excellence FIAP (EFIAP). W 1972 r. został członkiem Towarzystwa Przyjaciół Gdańska.

Kazimierz Lelewicz po wojnie, podobnie jak w dwudziestoleciu międzywojennym brał w wystawach fotograficznych. Publikował w pierwszym polskim powojennym czasopiśmie branżowym „Świat Fotografii”. Za swoją działalność artystyczną i zawodową otrzymał liczne nagrody i wyróżnienia: Medal 10 – lecia Polski Ludowej (1955 r.), Srebrny Krzyż Zasługi (1955 r.), Odznakę „Zasłużony Działacz Kultury” (1964 r.), Nagrodę Prezydium MRN w dziedzinie plastyki (1960 r.), Nagrodę „Błękitnego Szpaka” z okazji Dni Gdańska za działalność artystyczną i pedagogiczną (1963 r.), nagrodę kulturalną Przewodniczącego Prezydium MRN w Gdańsku (1973 r.), nagrodę Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury „Splendor Gedanensis” (1973 r.), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1975 r.), Nagrodę Wojewody Gdańskiego (1976r.).

Jak już wspomniałam, Kazimierz Lelewicz po przyjeździe do Gdańska zajął się utrwalaniem na kliszy fotograficznej zniszczeń miasta, a następnie jego odbudowy. Na swych zdjęciach uwiecznił również ludzi zaangażowanych w „powstawanie miasta od nowa”. Lelewicz po raz pierwszy gościł w Gdańsku w 1921 r. „Podziwiał wówczas piękno renesansowych barokowych kamieniczek, wysmukłe wieże Ratusza Głównomiejskiego, urocze przedproża ulicy Mariackiej, zdobne w złoto ulicy Długiej i Długiego Targu, Masyw Kościoła N. M. Panny” (Tadeusz Daniszewski). „A więc – jak zauważyła Anna Polańska – znał miasto jeszcze sprzed wojny i mógł ocenić ogrom zniszczenia, jaki dotknął tkankę miejską pod koniec drugiej wojny światowej”.

Siedziba Związku Polskich Artystów Fotografików w Warszawie przy Pl. Zamkowym 8

Marcin Gawlicki – w kontekście powojennej odbudowy Gdańska – podzielił materiał fotograficzny Lelewicza na trzy okresy:

  • fotografie powstałe w 1945 r., które pokazują obraz zniszczeń historycznego centrum
  • fotografie z lat 1946 – 1949 – pochodzące z okresu odgruzowywania miasta, zabezpieczania poszczególnych obiektów, poddawania ich oraz zachowanych detali pracom konserwatorskim i adaptacyjnym
  • fotografie z lat 1950 – 1960 ukazujące odbudowę miasta.

Anna Polańska zwróciła uwagę na to, że Lelewicz „nie był jedynym fotografem, który >portretował< Gdańsk tuż po zakończeniu działań wojennych, ale mając oficjalne pozwolenia konserwatorskie, mógł robić zdjęcia z miejsc, do których inni nie mieli wstępu, np. z dachu Wielkiej Zbrojowni, Ratusza Głównego czy bazyliki Mariackiej”. Działalność ta nie ograniczała się u niego do naszego miasta; dokumentował zniszczenia wojenne w innych miejscowościach w województwie gdańskim.

Jak sam wspominał stworzył w ten sposób dokumentację „architektury zabytkowej, dzieł sztuki, krajobrazu i nowo powstających osiedli w czasie odbudowy, budowy i po odbudowie”. Pisał: „W czasie od 1945 r. do 1974 r. wykonałem tysiące zdjęć fotograficznych w/w tematów cennych dla miasta i województwa gdańskiego. Z archiwum mojego korzystali i nadal w razie potrzeb korzystają Konserwatorzy miejski i wojewódzki w Gdańsku, Wydział Ochrony Muzeów i Zabytków Ministerstwa Kultury i Sztuki, Ministerstwo Spraw Zagranicznych i różne instytucje wydawnicze w Kraju i za granicą”. Podkreślał, że jego fotografie są „ważne dla konserwatora, inżyniera, budowniczych i artystów”, ponieważ stanowią zapis „różnych ciekawych rozwiązań konstrukcyjnych dziś nie osiągalnych ze względu na odbudowane obiekty”.

Obecnie szacuje się, że dorobek fotograficzny Kazimierza Lelewicza obejmował ponad trzy tysiące zdjęć, przy czym – jak zauważył Tadeusz Daniszewski – większość negatywów pozostała nieopracowana.

Obecna siedziba Gdańskiego Towarzystwa Fotograficznego przy u. Wojska Polskiego 10

Jerzy W. Wołodźko (autor publikacji poświęconej odbudowie Gdańska, opracowanej na podstawie materiału fotograficznego Lelewicza) zwrócił uwagę na to, że wiele wykonanych przez niego zdjęć nie zachowało się. Zniknęło „w nieznanych dotąd okolicznościach”. Zaginione fotografie przedstawiały siedziby np. Urzędu Bezpieczeństwa, Komitetu Wojewódzkiego PZPR czy Milicji Obywatelskiej. Wołodźko „podał w wątpliwość, by fotograf bał się dokumentować tego rodzaju obiekty”. Najprawdopodobniej fotografie te zostały skonfiskowane przez służby bezpieczeństwa w latach pięćdziesiątych XX w.

Lelewicz świadom wartości historycznej swoich zdjęć dużą część pozytywów przekazał w latach 70. do Biblioteki Gdańskiej PAN i Muzeum Historii Miasta Gdańska (ob. Muzeum Gdańska). Bibliotece podarował dwie teki „każda po sto zdjęć ze szczegółowym wykazem prac i opracowaną graficznie” przez siebie stroną tytułową. W pierwszej znajdują się zdjęcia kościoła Mariackiego oraz ulic św. Ducha i Mariackiej, w drugiej – Ratusza Głównego Miasta i ul. Długiej.

20 III 1973 r. artysta w czasie specjalnej uroczystości zorganizowanej w Muzeum Historii Miasta Gdańska przekazał tej instytucji fotogramy składające się na wystawę pt. „Gdańsk zniszczenie i odbudowa 1945 –1970”. Jak wyjaśnia Anna Polańska „był to własnoręcznie przygotowany przez artystę zestaw 110 prac, a jego opracowywanie, jak twierdził, zajęło mu dwadzieścia lat. Fotografik miał jeszcze w planach przekazać miastu dwie panoramy o wymiarach 110 x 220 cm ukazujące zniszczenia oraz zamierzał wydać katalog”.

Zdjęcia Kazimierza Lelewicza znajdują się również w zbiorach należących do Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Gdańsku, Oddziału Gdańskiego Narodowego Instytutu Dziedzictwa oraz Fundacji Karrenwall,

Kazimierz Lelewicz, Kościół św. Józefa w trakcie odbudowy, 1953 r. Domena publiczna

Jego fotografie prezentowane były wielokrotnie na wystawach organizowanych przez różne instytucje kultury. Pierwsza z nich odbyła się w listopadzie 1950 r. w ramach II Kongresu Obrońców Pokoju w Muzeum Pomorskim w Gdańsku (ob. Muzeum Narodowe) pod hasłem „Wojna niszczy, pokój buduje”. Zaprezentowano na niej ponad 50 zdjęć pokazujących zniszczone i odbudowywane zabytki Gdańska i województwa gdańskiego.

Następne wystawy zdjęć Kazimierza Lelewicza organizowane były pod hasłem „Zniszczenie i odbudowa Gdańska”. Eksponowano wówczas jego prace w bardzo różnych, zmiennych konfiguracjach, przygotowywanych przez samego autora. Były to:

  • w 1959 r. wystawa z okazji Dni Gdańska w Dworze Artusa
  • w 1960 r. w Ratuszu Głównego Miasta Gdańska
  • w 1961 r. w Klubie TPPR w Gdańsku, prezentowana następnie w Leningradzie i Warszawie
  • w 1962 r. w Klubie Stowarzyszenia Architektów Polskich Odział w Gdańsku
  • w 1968 r. w ramach Dni Kultury Polskiej w Szwecji

Za życia artysty nie ukazało się żadne monograficzne wydawnictwo z jego pracami, poza jedynym ze zdjęciami Zamku w Malborku w związku z wystawą w 1962 r. pt. „Zamek Malborski w fotografice Kazimierza Lelewicza”.

Kazimierz Lelewicz, Bazylika Mariacka przed odbudową, widok z ul. Szerokiej, 1945 r. Domena publiczna

Zdaniem Anny Polańskiej „prezentacja archiwalnych zdjęć dokumentalnych w przestrzeniach muzealnych weszła w obszar sztuki, (…) przez wprowadzenie zdjęć do galerii uzyskano jeszcze większą siłę oddziaływania obrazu miasta – ruiny. W sztuce umarłe, obrócone w gruzy miasto (czy w ogóle obraz zniszczenia) paradoksalnie zdaje się bardziej fotogeniczne/ malownicze niż miasto niezniszczone”. Dla Kazimierza Lelewicza „artysty wywodzącego się z kręgu piktorialistów, aspekt sztuki miał ogromne znaczenie w prezentowanych pracach. Twierdził, że negatyw jest tylko >punktem wyjścia, materiałem dalszego opracowania obrazu, które wnosi doń element twórczości, decydujący o istocie dzieła sztuki<”. Dodawał: „Chodzi bowiem o to, by rozwijać umiejętności techniczne i możliwości estetycznego widzenia równomiernie. Uważam, że fotografia artystyczna nazwana fotografiką jest sztuką”.

Zdaniem Anny Polańskiej cechą charakterystyczną twórczości Kazimierza Lelewicza jest „precyzyjna i wystudiowana kompozycja, często diagonalna, nadająca dynamizmu”. Artysta niejednokrotnie wykorzystywał „motyw obramowania zamykający kompozycję jak rama obrazu”. Silny kontrast pomiędzy ostrym zarysem ruin z miękkimi kształtami chmur budził skojarzenia z malarstwem symbolizmu i Młodej Polski. Takim symbolem stały się ruiny. Polańska – powołując się na znawcę fotografii artystycznej M. Szymanowicza – wysuwa pogląd, iż „twórcy z tego środowiska bardzo często skupiali się na potencjale symbolicznego motywu ruin, w efekcie prowadziło to do >zakłócenia identyfikacji miejsca i jego topograficznego położenia<”.

Kazimierz Lelewicz dokumentował na kliszy obraz zrujnowanego miasta „od szerokich kadrów po detal”. Skupianie się przez artystę na detalach np. orłach polskich, herbach miasta Gdańska, detalach architektonicznych związanych z gotykiem, renesansem i barokiem miało zdaniem Anny Polańskiej – wydźwięk propagandowy. Wpisywało się to doskonale w retorykę ówczesnych władz, w myśl której „Gdańsk od wieków należał do państwa polskiego”. W opinii Polańskiej Lelewicz z jednej strony brał bowiem „udział w budowaniu mitu polskości Gdańska, z drugiej strony kreował wizerunek nowego, socjalistycznego państwa”.

Dom przy ul. Topolowej 2 we Wrzeszczu, w którym mieszkał po wojnie Kazimierz Lelewicz

Jej zdaniem niektóre utrwalone przez niego „sceny, szczególnie te kameralne, sprawiają wrażenie wyreżyserowanych. Uczucia towarzyszące bacznemu obserwatorowi, od przygnębienia, osamotnienia i strachu, przez nadzieję, po zapał i wiarę, zostały zarejestrowane na kliszy. (…) Zmysł dokumentalisty został połączony z kreacją”.

Kazimierz Lelewicz z jednej strony był artystą, potrafił kreować rzeczywistość. Miał też doskonale opanowany warsztat fotografa. Dzięki temu potrafił wykonywać zdjęcia w różnych warunkach, również pod światło. ”W skrajnych zestawieniach tonalnych, od jasnych do ciemnych, nadal widzimy detale i elementy obrazu. Wydaje się, że świadomie wybierał słoneczne dni, by odwzorować na fotografii tę niesamowitą grę cieni i świateł, co z perspektywy rzetelnego zapisu >prawdy< nie jest zgodne z wymogami fotografii dokumentalnej” (A. Polańska).

Z kolei jako artyście zależało mu na tym, by obraz oddziaływał na widza, budził w nim konkretne emocje. Dlatego świadomie wybierał takie motywy, które miały wpływać na nastrój obrazu, potęgować u widza różne odczucia np. melancholię, grozę, przygnębienie.

Kazimierz Lelewicz zmarł 1 X 1988 r. Został pochowany na cmentarzu Srebrzysko. Niespełna trzy lata później obok niego spoczęła jego żona Maria.

Grób Marii i Kazimierza Lelewiczów na gdańskim Srebrzysku.

Wspomnienie o Kazimierzu Lelewiczu napisałam korzystając z:

  • Anna Polańska „>Miasto – ruina<. Obraz powojennego Gdańska w fotografiach Kazimierza Lelewicza”
  • https://niezlasztuka.net/
  • www.trojmiasto.pl „55 tysięcy dawnych zdjęć Gdańska, Gdyni, Sopotu i Pomorza on – line”
  • www.dawnaoliwa.pl fragment „Kalendarza Gdańskiego” 1989 r.
  • „Encyklopedii Gdańskiej”
  • Wikipedii
  • www.muzeumpomorza.pl
  • https://web.archive.org/web/20180908085754/https://dziennikbaltycki.pl/kazimierza-lelewicza-wilenskie-widzenie-gdanska/ar/3436853  Marek Adamkowicz 15 V 2014 r.
  • https://tubalubartowa.pl
  • https://www.zpaf.pl/aktualnosci/k-lelewicz-malbork/  „Panorama Zamku w Malborku Obiektywem Mistrza Kazimierza Lelewicza” – wystawa na Zamku w Malborku
  • https://web.archive.org/web/20180908085754/https://dziennikbaltycki.pl Marek Adamkowicz „Kazimierza Lelewicza wileńskie widzenie Gdańska”

Maria Sadurska

Dodaj opinię lub komentarz.