Matka Stefana W. apeluje do Piotra Adamowicza

Od redakcji: W nawiązaniu do wypowiedzi Piotra Adamowicza na łamach Dziennika Bałtyckiego w dniu 8 stycznia 2021 r. „Piotr Adamowicz: <<Niektórych śmierć mojego brata kompletnie niczego nie nauczyła>>. To już druga rocznica śmierci prezydenta Gdańska” oraz innych jego publicznych wypowiedzi…

Wzywam Pana i proszę, aby przestał pan hejtować mojego syna Stefana i moją rodzinę twierdząc, że czyn, który popełnił w dniu 13.01.19 r., był czynem z pobudek politycznych. Pana petycja i wywiady w gazetach i na portalach społecznościowych w znaczący i okrutny sposób – w moim odczuciu – wpływają na opinię publiczną, gdyż nawołują do nienawiści i linczu na moim chorym synu.  Stara się Pan pozyskać w opinii publicznej sprzymierzeńca w planach ukarania mojego chorego syna, który przebywa już dwa lata na oddziale zamkniętym w jednoosobowej celi jako człowiek chory na schizofrenię, co jest nieludzkie.

Gdy mój syn po raz pierwszy dostał się do więzienia, był 21-letnim zdrowym, nieużywającym żadnych używek człowiekiem, a wyszedł w grudniu 2018 r. jako wychudzony, wyniszczony i chory na schizofrenię. Ta choroba ujawniła się właśnie w więzieniu z powodu ciężkiej i długotrwałej izolacji. Czy Pan to sobie może wyobrazić i zrozumieć?

A potem był styczeń 2019 r.

Język, którym się Pan posługuje, jest językiem zemsty i nienawiści, a także złości. Dobrze Pan wie, czytając akta sprawy, że ma Pan do czynienia z chorym człowiekiem przebywającym w świecie urojeń i wizji. Mnie także zależy na tym, aby to wszystko już się zakończyło. Dwa lata czekamy, aż zapadnie jakaś ostateczna decyzja i wreszcie zakończy się ta straszna gehenna. Jak to jest możliwe, że zespół biegłych psychiatrów i psychologów ze szpitala więziennego w Szczecinie – podczas odsiadywania przez mojego syna po raz pierwszy wyroku – uznał go za chorego na schizofrenię, a także drugi zespół biegłych z Krakowa w kwietniu 2019 r., natomiast trzeci zespół biegłych w ostatniej opinii, który Pan z zadowoleniem zaakceptował, stwierdził, że są w błędzie?

Wzywam Pana, aby się Pan opamiętał w serwowaniu wyroków i hejtu na moim synu, kiedy jeszcze sprawa jest w toku. To, że mój syn zgodził się z drugą opinią biegłych, która była przeciwko niemu, świadczyć może dobitnie, iż reaguje jak chory człowiek, gdyż kto przy zdrowych zmysłach zgadza się na złą dla siebie opinię? Jestem przekonana, że Pana nieżyjący brat Paweł Adamowicz nie chciałby takiej postawy nienawiści i hejtu, jaką Pan prezentuje wobec mojego syna, który jest chorym człowiekiem. Dlaczego Pan w to nie wierzy? Jestem matką Stefana i jako jego matka wzywam Pana, żeby Pan nie przeszkadzał, aby Prawda i tylko Prawda ujawniła się ostatecznie w trzeciej opinii biegłych psychiatrów, której to ma być poddany mój syn Stefan. Dlaczego Pan się tego boi? Prawda jest i będzie tylko jedna.

Proszę nie odbierać mojego apelu w sposób negatywny. Od 13 stycznia 2019 r. jestem pełna współczucia i osobistego bólu wobec rodziny nieżyjącego pana Prezydenta Pawła Adamowicza, szczególnie jego dzieci, gdyż wiem z reakcji moich dzieci, które także kiedyś straciły ojca, jak wygląda życie po takiej tragedii. Niezmiernie jest to dla mnie bardzo przykre, gdyż do tego strasznego wydarzenia, które nigdy nie powinno było się wydarzyć, przyczynił się mój chory syn Stefan. Jedyne, co może nam wszystkim jakoś pomóc, zaakceptować to i żyć pomimo wszystko dalej, jest fakt, że zrobił to chory człowiek.

Nie cofnę czasu, nie naprawię krzywdy, ale wierzę, że tylko dobro zatrzyma hejt i nienawiść, i zwycięży dając tak upragnione ukojenie…

Matka Stefana W.

imię i nazwisko znane redakcji

4 thoughts on “Matka Stefana W. apeluje do Piotra Adamowicza

  • matka zawsze będzie bronić dziecko, jakie by nie było. mało obiektywne, z obu stron. ale to cierpienie

    Odpowiedz
  • Śledztwo stoi w miejscu z jakich powodów? nie politycznych?.. apel należy skierować do Ziobry.. on ma prokuraturę w ręku

    Odpowiedz
  • henzing czytaj artykuł, bo nie wiesz o czym piszesz

    Odpowiedz
    • piszę o „hejcie” … tzn o tym czego ta pani nie rozumie… rozwiązanie jej problemów to sprawiedliwy proces przed wolnym sądem… a klucz do tego ma ten o którym piszę .. Ziobro… paradoksalnie morderca nie jest przedmiotem nienawiści… o nim się mówi jak o bezwolnym narzędziu.. i jak przypuszczam właśnie to hamuje jego proces który może być nie na rękę władzy

      Odpowiedz

Dodaj opinię lub komentarz.