Wille Paula Puchmüllera
Sopot inaczej by wyglądał, gdyby nie on. Zakład Balneologiczny, Łazienki Północne i Południowe, II LO, budynek UG na Armii Krajowej, budynek straży pożarnej, ratusz, a nawet kapliczka, którą mijamy na końcu Niepodległości – to właśnie projekty Paula Puchmüllera. Architekt ma otrzymać pomnik, który stanie przed ratuszem.

Puchmüller pochodził ze Słupska, w 1901 r., mając 26 lat, przyjechał do Sopotu razem ze swoim przyjacielem – również architektem – Heinrichem Dunkelem. Spędził w Sopocie 41 lat. Stał na czele Urzędu Budowlanego, pełnił funkcję architekta miejskiego do 1922 r. W latach 1901-1904 zamieszkał przy Schulstrasse 16 (ulica Kościuszki): on, jego żona i Dunkel. Dunkel pomagał mu w pracy przez te pięć lat, w 1904 usamodzielnił się.
przeczytaj:

W tym samym roku architekt wraz z Walterem Schultzem zaprojektował willę przy Charlottenstrasse 15 (ulica Lipowa). Budowę prowadził Schultz. Wkrótce Puchmüller się do niej wprowadził i mieszkał do 1917 roku. Przebywał tu więc w czasie największych swoich zleceń. Dunkel wynajmował mieszkanie naprzeciwko przy Lipowej 14 (który sam zaprojektował), zresztą w tym samym budynku wynajmował pisarz Stanisław Przybyszewski, tylko trochę później. Dunkel w 1907 wyprowadził się i zamieszkał przy Johannesstrasse 4 (ulica Dębowa), a w 1922 popełnił samobójstwo. Jego córka zginęła w 1945 na Gustloffie. To jednak inna historia.

Willa z Lipowej robi obecnie wrażenie trochę „ciężkiej”. Ma mansardowy dach, boczne wejście, które miało zapewniać pewne ukrycie i spokój. Puchmüller prawdopodobnie należał do loży masońskiej. Pomagał w adaptacji domu Własna Strzecha 18a we Wrzeszczu na potrzeby loży wolnomularskiej, a wiadomo, że takich zleceń nie dawano osobom postronnym. Również na drzwiach balkonowych tej willi widać masoński emblemat ekierki i cyrkla.
Po wojnie willę zajmowała wdowa po Żeromskim Anna wraz z córką Moniką. Anna żoną nie była, Żeromski w testamencie kazał ją tak nazywać. Pisarz był drugim mężem Oktawii Rodkiewiczowej. Anna wkroczyła do willi zaraz po wojnie i zostawiła opis jej wnętrza. W czasie wojny mieszkał w niej Obersturmfuhrer SS Friedrich Schlicht, który w 1945 z niej uciekł, wszystko zostawiając. Pani Zawadzka vel Żeromska opisała ciemne boazerie, belkowane sufity, porcelanę, sztućce, meble, portrety, kafelki w kuchni, kredens, lodówkę, dywany i różową małżeńską sypialnię. Świeczniki miały wygrawerowane swastyki. Mieszkała tu do 1961, ale tylko latem.

Paul Puchmüller wyprowadził się z Lipowej w 1917 na Hubertusallee 30 (ulica Abrahama), gdzie mieszkał do śmierci w 1942. Willę oczywiście sam zaprojektował. Ma trójkątny szczyt oszalowany deskami, a nad wejściem płaskorzeźbę z półleżącą postacią męską. Podobno ta postać sugeruje odpoczynek i oddanie się życiu rodzinnemu.
W czasach, gdy Puchmüller mieszkał w willi przy Abrahama, już nie wykonywał wielkich zleceń, nie pełnił funkcji budowniczego miejskiego, ale zaprojektował kapliczkę Stella Maris i mur z bramą dla cmentarza katolickiego. Malował obrazy, rysował krajobrazy na okopconych talerzach i grał na flecie. Miejsce jego ostatniej przystani – nagrobek na cmentarzu ewangelickim, obecnie komunalnym – nie zachował się.
Źródła:
- H. Domańska „Tajemniczy Sopot” Wyd. Oskar 2008
- H. Domańska „Magiczny Sopot” Wyd. Oskar 2007
- H. Domańska „Opowieści sopockich kamienic” Wyd. Oskar 2005
- Muzeum Sopotu

