Szlachetne gesty w ciężkich czasach, czyli porozmawiajmy o pieniądzach

Szlachetne gesty, niedotrzymane obietnice

Joanna Cabaj, gdańska radna Prawa i Sprawiedliwości, jest chyba zadowolona z tego, że pieniądze przyznane Gdańskowi w ramach Nagrody Księżnej Asturii (50 000 euro) władze miasta przeznaczą na walkę z koronawirusem. Tak przynajmniej wynika z jej komentarza dla Radia Gdańsk:

„Na decyzję czekaliśmy zbyt długo. W styczniu złożyłam interpelację. Upływały dni, a nawet miesiące bez odpowiedzi. Wreszcie wniosek złożyłam w trybie dostępu do informacji publicznej. To nie powinno tak długo trwać. Niemniej pomysł przekazania środków na walkę z koronawirusem jest szlachetny”.

Tak, cel rzeczywiście jest szlachetny, ale…

… myślę, że w ogólnych rozliczeniach, jakie już czynimy i będziemy czynić za parę miesięcy, władze miasta wpiszą sobie te 50 tys. euro w ogólną kwotę przekazaną przez ratusz na przeciwdziałanie skutkom pandemii. Robić tego oczywiście nie powinny, bo to pieniądze nie miasta (jego władz, jego magistratu, urzędników itd.), a jego mieszkańców. Tak zadeklarowała prezydent Dulkiewicz odbierając nagrodę. Dlatego apeluję o to, by – skoro już władze zdecydowały, co zrobią z pieniędzmi, którymi wedle pierwotnych deklaracji prezydent Dulkiewicz miały dysponować kochane mieszkanki, kochani mieszkańcy – ratusz nie wpisywał tej kwoty na swój rachunek antypandemicznych działań pro publico bono.

To, co jeszcze mnie interesuje, to jakie były propozycje spożytkowania owych 50 tys. euro skierowane przez mieszkańców miasta na specjalnie w tym celu założony adres mailowy: nagroda@gdansk.gda.pl. Adres był czynny przez 5 dni od chwili złożenia przez prezydent Dulkiewicz obietnicy, że rozdysponuje tę kwotę zgodnie z wola gdańszczan i gdańszczanek. Te 5 dni minęło 25 października 2019 roku. Czasu na ich zebranie i podsumowanie oraz podanie do publicznej wiadomości było aż nadto.

A jeśli już rozmawiamy o kasie…

Mam pytanie, jak będą klasyfikowane pieniądze przekazane na walkę z koronawirusem przez rady dzielnic z ich budżetów? Jako pieniądze miasta (czytaj: ratusza)? To chyba też kasa kochanych mieszkanek, kochanych mieszkańców?

Kolejne zagadnienia są takie: Czy ratusz nakazał cięcia budżetowe w podległych sobie jednostkach (nie od rzeczy byłoby znać pełny wykaz tych jednostek). Jeśli tak, to jaką kwotę ratusz uzbierał wprowadzając te cięcia?

Mam wrażenie, że mogłaby to być kwota wyższa niż zadeklarowane 1,5 mln zł na zakup środków ochrony osobistej dla służb miejskich i medycznych, a także przewyższająca koszt zakupu 2,2 tys. testów na obecność koronawirusa dla pracowników służby zdrowia. Te testy kupi Saur Neptun Gdańsk na prośbę pani prezydent. Na co zatem zostaną przeznaczone pieniądze z cięć budżetowych? Nie wątpię, że na walkę z koronawirusem – np. pokrycie zwolnień czynszowych, umorzeń itp., ale chciałbym wiedzieć dokładnie. Zresztą pewnie nie tylko ja. Dla kochanych mieszkanek i mieszkańców pytam…

Paweł Ilski

od redakcji: Dwukrotnie informowaliśmy o możliwości składania propozycji wydania nagrody księżnej Asturii. Na naszym profilu FB w dniu 25 października 2019 zachęcaliśmy, by pieniądze przekazać na ratowanie kościoła św. Mikołaja. Mimo późnej pory wpis niósł się dobrze i dotarł do ponad 13 000 odbiorców. Wiemy, że takie sugestie z Mikołajem były składane urzędowi miasta. A potem zapadła cisza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *