Trójmiejskie Piety

Zgodnie z  tradycją chrześcijańską znajdujemy się obecnie w okresie Wielkiego Postu.  Niedługo Triduum Paschalne.   Z  tymi wydarzeniami związana jest w sztuce PIETA, zarówno w rzeźbie, jak i w malarstwie. Pieta to przedstawienie Najświętszej Maryi Panny trzymającej na kolanach zmarłego Syna, tuż po zdjęciu z krzyża.  Zawsze największą uwagę przyciąga twarz Maryi – bolesna i bezradna, ale czasem refleksyjna. To była chwila ostatniego pożegnania – Jezus za moment zostanie złożony do grobu.  Historycznie prawdopodobnie takiej sytuacji nie było.  Być może takie przedstawienie miało  na celu wprowadzenie wiernych w odpowiedni stan emocjonalny, by móc rozważać cierpienia Chrystusa – choć właściwie Piety to przedstawienia mariologiczne. Niektóre z nich należą do tzw. Pięknych Piet czyli obrazów Maryi zamyślonych, bez dramatyzmu czy rozpaczy.

Najczęściej Maryja jest przedstawiana z Dzieciątkiem. Tu mamy matkę z dorosłym Synem, umęczonym, pragnącą po raz ostatni go dotknąć. Za  najstarszą datowaną  Pietę jest uważana rzeźba z kościoła karmelitów w Kolonii (statua vespertina et dolorosa), zapis z roku 1298. Zachowała się do XVII wieku, ale jej wygląd  nie jest znany.

Najsłynniejszą Pietą jest rzeźba Michała Anioła. Czy najpiękniejszą? Maryja o twarzy młodej dziewczyny wygląda na pogodzoną z losem.  Po znalezieniu Piety w kościele św. Mikołaja w Chyloni, stwierdziłam, że mam ich na zdjęciach wystarczająco dużo,  że mogę zebrać te nasze trójmiejskie „Maryjki” w jednym artykule. Wystarczająco dużo, choć faktycznie mało.

Mamy więc w Trójmieście:

  • Piety gotyckie (do XVI wieku)  – w liczbie pięć
  • nowożytne (potrydenckie – XVII, XVIII i XIX wiek) – dwie
  • wotywne (XX wiek) – dwie (dziękczynne bądź intencjonalne)

W Trójmieście, tzn. w Gdańsku i w Gdyni. Sopot nie ma ani jednej.

Piety gotyckie

Rozpoczynam od  uchodzącej za jedną z piękniejszych w Europie czyli Piety z Konkatedry Mariackiej.

Pieta z Konkatedry Mariackiej

Rzeźba ma wysokość 145 cm i pochodzi z ok. 1410 roku. Wykonana jest z miękkiego kamienia wapiennego, tron z twardszego, o strukturze piaskowca. Nie wiadomo, gdzie stała pierwotnie; w czasie reformacji, do roku 1608 przebywała w zakrystii, potem przeniesiono ją do kościoła, gdzie wędrowała po różnych kaplicach. Ewakuowana w czasie wojny,  trafiła po jej zakończeniu do Muzeum Narodowego. W roku 1980 muzeum zwróciło ją kościołowi.

Pieta przez wieki dobrze się zachowała. W 1906 roku odnowiono jej polichromię, karnacja jest naturalna. W sumie malowana była wiele razy (ostatni raz w 2001 r.). Może dlatego nie udało się odnaleźć jej pierwszej gotyckiej barwy. Dobrze zachowała się kolorystyka z baroku i do niej nawiązują obecne barwy. Chrystus miał uszkodzone palce, korona nie miała cierni i nadtłuczone były szaty, ale ubytki zostały już uzupełnione.

Pieta z Konkatedry Mariackiej

Twarz Maryi pełna jest bólu, ale jest spokojna. Rzeźba jest „miękka”, co widać po łagodnie układającym się stroju. Można dojrzeć żyły na nogach i zakończenia żeber Jezusa.

Pieta z Konkatery Mariackiej

Kolejna Pieta znajduje się w Bazylice Katedralnej w Oliwie, w krużgankach, i również pochodzi z roku 1410.  Podejść do niej niestety jest rzeczą niemożliwą, a i w czasie robienia zdjęcia nie wiedziałam, na co patrzę. Widać ją po lewej stronie zdjęcia.

Krużganki Bazyliki Katedralnej

Pieta wykonana jest z drewna lipowego i powstała gdzieś na Pomorzu.  Jej wysokość sięga 112 cm. Pochodzi z kościoła pw. Bożego Ciała w Pręgowie i nigdy nie było eksponowana w świątyni. Trzymano ją w składziku pod chórem, gdzie w latach 30. „odkrył” ją ks. Leon Schultz. Zaalarmowany jej stanem oddał Pietę do konserwacji do Muzeum Miejskiego w Gdańsku, gdzie zastała ją wojna, a po wojnie znalazła się w zbiorach oliwskich.

Rzeźba jest w bardzo złym stanie. Chrystus nie ma rąk od łokci ani stóp, Madonna dłoni. Są braki w szatach i tylko gdzieniegdzie można dopatrzyć się śladów polichromii.

Pieta z Muzeum Narodowego również pochodzi z roku 1410 i na twarzy Maryi widać grymas płaczu. Jej oczy są zwężone, podpuchnięte;  jest lekko zgarbiona, a plastyczności całemu przedstawieniu dodają fałdy szat. To moja ulubiona Pieta.

Kamienna rzeźba należy do Ołtarza Opłakiwania Chrystusa, który znajdował się w kaplicy św. Elżbiety w kościele Mariackim;  dokładnie: do ołtarzowego retabulum. Do muzeum trafiła jeszcze przed wojną.  Ołtarz nazywany jest również ołtarzem św. Elżbiety  Turyngskiej. Cała szafa wypełniona jest figurami.

Są rozbieżności co do figur stojących obok Piety. Mogą to być św. Elżbieta i Maria Magdalena lub Maria Magdalena i Maria Kleofas, lub Maria Kleofas i Maria Salome. Prawdopodobnie zostały sprowadzone z Czech. Sceny na skrzydłach tryptyku (sceny pasyjne) stanowią pierwszy w Gdańsku obiekt malarstwa tablicowego, a po zamknięciu ołtarza oba skrzydła łączą się w jedną kompozycję Niesienia Krzyża.

Kolejna Pieta znajduje się w kościele św. Mikołaja. Datowana jest na rok 1430, wykonana w drewnie, polichromowana, osiąga wysokość 87 cm.

kościół pw. św. Mikołaja; żródło: "Piety pomorskie"

Jej wykonanie wiąże się z warsztatem czesko-śląskim. Miała w czasach współczesnych perturbacje z konserwacją. Wykonano ją w 1969 r. nie pozostawiając dokumentacji powykonawczej. 26 lat później orzeczono nieprawidłowości , stwierdzone ubytki polichromii, silne zabrudzenia i spękania drewna u podstawy. Piety nie można zobaczyć codziennie.

Ostatnia  z gotyckich Piet znajduje się również w kościele pw. św. Mikołaja, ale w Gdyni-Chyloni. To naprawdę urocza Pieta, jest malutka, najmniejsza z wszystkich tu opisywanych rzeźb.

Jest to najstarsze dzieło sztuki sakralnej na terenie Gdyni. Przeprowadzone badania w roku 2006 wykazały, że ta drewniana rzeźba wykonana została  w  1430 roku i pochodzi Prus. Należy do kategorii Pięknych Piet czyli spokojnych w wyrazie, zamyślonych. Była wzorowana na XIV-wiecznej Piecie z Marburga i była wielokrotnie przemalowywana, i co najmniej dwukrotnie konserwowana.  Nosiła ślady nadpaleń. Pierwotna polichromia zachowała się szczątkowo, ale wystarczyło to, aby ją odtworzyć. Najlepsze, że nie wiadomo,  jakie były jej losy przed II wojną światową.

Piety nowożytne

Obie nowożytne Piety  znajdują się w kościołach pw. św. Mikołaja – jeden w Gdańsku, drugi w Chyloni. Można więc powiedzieć, że ten patron jest pod tym względem szczególnie hojny dla obu kościołów.

Pieta w Gdańsku należy do grupy Opłakiwania. Grupę na ołtarzu tworzą – oprócz Matki z Synem – św. Jan, Maria Magdalena i trzej aniołowie. Ołtarz ufundowany był przez Marcina Kulmińskiego w roku 1662.

Ciało Chrystusa – odmiennie niż przy innych przedstawieniach – jest bezwładne, opada po zgonie. Całość w złamanej bieli ze złotymi akcentami; u stóp Maryi leży gruba cierniowa korona.

Pieta z Gdyni to obraz wykonany na płótnie. Być może obecność dwóch przedstawień w jednej parafii to wyraz kultu, jaką otaczano w Chyloni Matkę Boską Bolesną.

Obraz wykonano w Gdańsku, nawiązuje do warsztatu Hermana Hana. Ciało Chrystusa leży w bezwładzie i to odwrotnie do innych Piet.

Piety wotywne

Pierwsza z dwóch Piet wotywnych znajduje się w Bazylice Katedralnej w Oliwie. W roku 1910 przeprowadzano restaurację kaplicy Mariackiej w katedrze, pod kierownictwem Carla Webera z Wyższej Szkoły Technicznej.  Oprócz ołtarza w kaplicy  sprawiono nowe ławki, ambonę, balaski (tralki), a ówczesny proboszcz ks. dr Franciszek Salezy Schroeter zamówił także Pietę.

Druga Pieta wotywna znajduje się we Wrzeszczu w kościele na Czarnej czyli w kolegiacie Najświętszego Serca Pana Jezusa. Została zamówiona przez ówczesnego proboszcza ks. Waltera Wienke  w roku 1915 – dla upamiętnienia poległych w czasie I wojny światowej. Miała być symbolem cierpień i ofiar.  Ta drewniana rzeźba jest dobrze skomponowana, bowiem ręce są tak ułożone, by wraz z płaszczem Madonny wypełniać symetrycznie  prawą stronę.

A Wam która Pieta podoba się najbardziej?

Anna Pisarska-Umańska

warto przeczytać:

  • ks. Stanisław Bogdanowicz ” Dzieła sztuki sakralnej Bazyliki Mariackiej w Gdańsku”
  • ks. Jerzy Więckowiak „Piety pomorskie w rzeźbie, malarstwie i złotnictwie”
  • „Przewodnik po zabytkach Chyloni” – wydawnictwo promocyjne Urzędu Miasta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *