Wspomnienie o Krzysztofie Strzyckim – XVIII-wiecznym budowniczym i kamieniarzu

Niedawno minęła rocznica śmierci zasłużonego dla Gdańska osiemnastowiecznego budowniczego i kamieniarza, Krzysztofa Strzyckiego.

Chciałabym przybliżyć tę ciekawą postać.

Krzysztof Strzycki urodził się w 1694 r. w Dzierzgoniu, w obecnym województwie pomorskim, powiecie sztumskim. Według Franciszka Mamuszki miejscowość ta nosiła niegdyś nazwę  Kiszpork.

Przyszły budowniczy był synem Dawida, właściciela gospodarstwa ogrodniczego w Dzierzgoniu. W 1700 r. cała rodzina przeniosła się do Gdańska. Tu szesnastoletni Krzysztof wstąpił do zakładu kamieniarskiego Ephreima Stahenau, następnie do warsztatu rzeźbiarza Jana Erlauchera.

W 1715r. po wyzwoleniu się  na czeladnika odbył wędrówkę po warsztatach w różnych krajach europejskich, gdzie doskonalił umiejętności. Po powrocie do Gdańska od 1721 r. podjął pracę u mistrza Pawła Weissa.

Rok 1724 był bardzo ważny w życiu Strzyckiego: uzyskał tytuł mistrza, obywatelstwo gdańskie i bogato ożenił się. Założył własny warsztat kamieniarski na działce dzierżawionej od miasta przy Kanale Na Stępce, tuż obok Czerwonego Mostu, zwanego później Mostem Kamieniarzy.

W lipcu 1727 r. zakupił dzierżawioną parcelę i na niej zbudował dom na planie prostokąta o wymiarach 7,05 m x 14,40 m, oddzielony jedynie wąskim pasem gruntu od Kanału na Stępce, frontem skierowany do ulicy. Budynek ten z czasem zyskał miano Domu Pod Murzynkiem. Na temat genezy tej ciekawej nazwy napiszę później. Budowę Krzysztof Strzycki rozpoczął w 1727 r. Budowli nadał styl podmiejskich rezydencji gdańskich patrycjuszy. Sam wykonał bogatą dekorację rzeźbiarską fasady budynku oraz wnętrz: sztukaterie, płaskorzeźby na sufitach i ścianach, bogato rzeźbiony marmurowy kominek (w jego zwieńczeniu głowa dziewczęca strojna wieńcem róż i polnych kwiatów)  w tzw. pięknej izbie. W sieni umieścił nad drzwiami prowadzącymi do pomieszczeń złote napisy na czarnych marmurowych tablicach, ujętych w oprawę z liści akantu. Na jednej z nich uwiecznił swoje inicjały oraz datę 1728.

Dom pod Murzynkiem

W sieni znalazły się bogato rzeźbione portale prowadzące do pomieszczeń-po lewej strony do pięknej izby, w której na suficie Strzycki wykonał sztukaterię przedstawiającą Fortunę z rogiem obfitości oraz chłopca biegnącego za ptaszkami. Po prawej stronie sieni umieścił  izbę z biało-niebieskim piecem. Tam na suficie wykonał dekorację rzeźbiarską z postaciami  dzieci i ptaszków, którą pomalował farbami olejnymi.

Po prawej stronie sieni umieścił schody prowadzące na piętro; tam znalazły się dwa pomieszczenia. W jednym sufit był malowany, w drugim ze sztukaterią. Na poddaszu mała izba z drewnianą podłogą , białym piecem i gipsowym sufitem. W pomieszczeniach na parterze i piętrze podłoga była wykonana z płyt flizowanych. Do pomieszczeń prowadziły intarsjowane drzwi z jesionowego drewna. Wystrój rzeźbiarski wnętrz zachował się niemal w całości do marca 1945 r.

W 1729 r. budynek otrzymał metalowe ogrodzenie z kamiennymi słupami.

Budynek oraz fragmenty wystroju wnętrz zostały uwiecznione na fotografiach wykonanych  przed drugą wojną światową przez potomka Krzysztofa Strzyckiego, zamieszkałego po wojnie w Hamburgu, Oskara Strycky’ego. Kolekcję jedenastu fotografii otrzymał po wojnie Franciszek Mamuszka od ich autora  za pośrednictwem jednego z mieszkańców Gdańska.

zdjęcie przedwojenne

Znamienny dla tego budynku był ozdobny późnobarokowy portal, pierwotnie z piaskowca bremeńskiego, umieszczony w wejściu głównym, zwieńczony ozdobnym  kartuszem – na złoconym tle Krzysztof Strzycki umyślnie umieścił  portret Murzynka. Z tym  wizerunkiem wiąże się ciekawa historia dotycząca właściciela budynku, którego – podobno – któryś z członków starszyzny cechowej miał określić mianem lichego Murzyna. Prawdopodobnie było to związane z brakiem tradycji zawodu kamieniarza i budowniczego w rodzinie Krzysztofa Strzyckiego, który swą pozycję i majątek zawdzięczał tylko dzięki własnej pracy.

portal Domu pod Murzynkiem

Z czasem był coraz bardziej doceniany, otrzymywał coraz więcej zamówień, przez co zaczął zatrudniać uczniów (jednym z nich był Eustachy Dahlen, znany jako Daniel Eggert, twórca ozdobnego portalu i schodów Ratusza Głównego Miasta Gdańska). W 1732 r. Krzysztof Strzycki zakupił  Spichrz Góra Oliwna ,w którym zainstalował młyn szlifierski. Wykonywał elementy rzeźbiarskie, płyty posadzkowe do dworków, kamieniczek mieszczańskich, kościołów i innych obiektów.

W tym też roku  został starszym cechu, a w rok później zakupił miejsce w kościele Wniebowzięcia NMP i tam wybudował grobowiec rodzinny. W 1737 zmarła jego pierwsza żona pochowana po śmierci w tym grobowcu. Już  w marcu 1738 r. (przed zakończeniem okresu żałoby) poślubił Dorotę Weinstein w kościele Świętych Aniołów (ob. dzielnica Aniołki, pobliże Pomnika-Czołgu przy Al. Zwycięstwa) .Miał siedmioro dzieci, z których czworo zmarło w młodym wieku. Synowie nie obrali zawodu ojca; jeden został oficerem, drugi kupcem (zam. w Rydze).

Ostatnim dziełem Strzyckiego był barokowy portal w odbudowanym po pożarze z 4/5 lutego 1752 r. budynku szpitala przy ul. Elżbietańskiej.

portal przy Elżbietańskiej

Krzysztof Strzycki zmarł 29.03.1753 r. pochowany w swoim grobowcu pod wykonaną przez siebie w 1751 r. płytą posadzkową ozdobioną napisem :”Tu jest miejsce mojego snu” oraz postacią dziecka trzymającą w jednej ręce kwiat, a w drugiej symbole śmierci: czaszkę i kości.

Maria Sadurska

One thought on “Wspomnienie o Krzysztofie Strzyckim – XVIII-wiecznym budowniczym i kamieniarzu

  • Poszukuję starych zdjęć z Domu pod Murzynkiem do roku 2000 ale w szczególności zaraz po wojnie po 1945.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *