Oliwa – w poszukiwaniu tajemnic przeszłości – cz. 55

PARK IM. ADAMA MICKIEWICZA

Konsekwencją rozbudowy opactwa cysterskiego było upiększanie jego otoczenia. Cystersom przestały wystarczać ogrody warzywno – ziołowe znajdujące się w murach klasztornych, wirydarz oraz ogród umieszczony na dziedzińcu infirmerii, prioratu i nowicjatu. Tym bardziej, że sąsiadujące budynki nie dawały możliwości odbywania dłuższych spacerów, tak potrzebnych do refleksji i odpoczynku fizycznego. Stąd też już w wieku XV, na terenach, gdzie obecnie znajduje się park powstały pierwsze alejki i założenia ogrodowe. Oliwa, jako serce potężnego organizmu gospodarczego, w miarę wzrostu znaczenia odwiedzana była przez wielu znamienitych gości. Dlatego budowa okazałego parku oraz siedziby opata stały się koniecznością. Wiadomo, że w roku 1734 w parku przyklasztornym król August III Sas wydał imieninową ucztę na cześć carycy Anny Iwanownej. Wydarzenie to sugerować może, że już wtedy znacznie skromniejsze założenie parkowe było godne królewskiej biesiady.

Obecny kształt parku przypisuje się opatowi Jackowi Rybińskiemu. Ten wielce zasłużony dla Oliwy duchowny, koneser sztuki i fundator jest osobą, dzięki której dziś możemy podziwiać bogatą roślinność, spacerować alejkami i kontemplować niezwykły nastrój tego miejsca. Park oliwski powstawał wraz pałacem opackim jako jednorodne założenie architektoniczne. Projekt założenia ogrodowego został wykonany przez ogrodnika Hentschla (wzorowany na ogrodach przy Pałacu Błękitnym w Warszawie), a zrealizowany przez architekta i ogrodnika Kazimierza Dębińskiego z Kocka. Dębiński projektował wcześniej ogrody dla Izabeli Czartoryskiej – Lubomirskiej w Wilanowie. Park Pałacu Błękitnego w Warszawie jak i wilanowski inspirowane były projektami genialnego francuskiego ogrodnika Andrě Le Notre’a – twórcy przepięknych ogrodów w Wersalu.

Francuska część parku, jest częścią najstarszą, charakteryzującą się prostym i symetrycznym wyglądem alejek i rabat, strzyżonymi żywopłotami, regularną formą koron drzew. Parter przedpałacowy od strony południowej to najbardziej reprezentacyjna część ogrodu.

Ozdobiona trawiastym dywanem ze wzorami z nisko formowanego, ciętego bukszpanu, z narożnymi stożkowo strzyżonymi cisami, utrzymany jest w stylu rokokowym, zgodnie z trendami panującymi w Europie XVIII wieku. Warto zwrócić uwagę również na niewielką fontannę, z wykonaną w roku 1977 (zgodnie z projektem I. Korpalskiej) rzeźbą Bachusa na szczycie, która niestety padła ofiarą wandalizmu i czeka na rekonstrukcję. Nad stawem, ustawione bokiem do pałacu spoglądają na siebie popiersia książąt pomorskich Mściwoja II i Świętopełka II. Rzeźby są dziełem współczesnego gdańskiego rzeźbiarza Alfonsa Łosowskiego.

Podłużny Staw Łabędzi zamyka tą część parku. Po drugiej stronie stawu stała niegdyś altana. Południowo – zachodnia część parku powstała najwcześniej i stanowiła element osi widokowej w kierunku Polanek. Staw Łabędzi jest elementem drugiej osi widokowej biegnącej w kierunku morza. Przepiękna strzyżona 112 metrowa aleja lipowa, która rozgałęzia się następnie w dwa lipowe szpalery, wyznacza drugą oś widokową parku. Umocnione stawy, urozmaicone uskokami wodnymi i leniwie płynąca między nimi woda nadają temu miejscu niepowtarzalny klimat. Szpalery lipowe zostały sztuczny sposób uformowane tak, aby powyginane gałęzie drzew tworzyły tunele konarów i zieleni – zwane bindażami. Niespotykany kształt lip uzyskiwano poprzez odpowiednie przycinanie konarów i gałęzi, a także obciążanie ich kamieniami. Niegdyś perspektywa ta kończyła się widokiem na oddaloną o niemal trzy kilometry Zatokę Gdańską. Dziś niestety cysterski „widok na morze” lub „droga do wieczności” jest zasłonięta budynkami i drzewami ulicy Piastowskiej.

Po śmierci opata Jacka Rybińskiego, król pruski mianował na funkcję opata Karola Hohenzollerna – Hechningena, biskupa chełmińskiego i warmińskiego, który kontynuował rozbudowę oliwskiego parku. To właśnie Karol Hohenzollern – Hechningen sprowadził do Oliwy Jana Jerzego Saltzmanna, syna nadwornego ogrodnika, twórcy królewskich ogrodów Sans Sousi w Poczdamie. Saltzmann stworzył w oparciu o istniejący drzewostan, dwa pagórki i nadał charakterystyczny kształt Potokowi Oliwskiemu przepływającemu przez obszerniejszą krajobrazowo część – utrzymaną w stylu angielskim.

Ogrodowy styl angielski dotarł w drugiej połowie XVIII wieku do Polski. Zdecydowanie przeciwstawiał się sztuczności i regularności ogrodów barokowych, propagując swobodne i nastrojowe kompozycje ogrodowe. Park miał być imitacją natury sprzężoną z sentymentalnym bądź symbolicznym połączeniem różnych form przyrodniczych i  konstrukcji architektonicznych nawiązujących stylistycznie do antyku, średniowiecza, życia wiejskiego, a nierzadko także do egzotycznych dalekowschodnich ogrodów.

Angielska część oliwskiego parku sprawia wrażenie uporządkowanego lasku, poprzecinanego spiętrzonym stawem na Potoku Oliwskim, licznymi polankami oraz malowniczym wodospadem na miejscu dawnej kuźnicy drutu (Młyna VII). Niedaleko kaskady znajduje się mały pawilonik ogrodowy, zbudowany w 1981 r.

Niestety nie dotrwały do naszych czasów figurki bożków, zwierząt, pawiloniki i altanki. Z roślinności dominują monumentalne buki, cisy, dęby szypułkowe, jodły kalifornijskie, modrzewie europejskie, daglezje i inne niekiedy rzadkie gatunki drzew. Obecnie większość drzew uzyskało status „pomników przyrody”. Aby uzmysłowić sobie kunszt i pomysłowość ogrodnika Jana Jerzego Saltzmanna, trzeba wspomnieć, iż równocześnie pracował on nad założeniem parkowym Pachołka (Karlsberg – Góra Karola – od imienia opata). Północno – wschodnia część parku oliwskiego tworzyła całość z uporządkowanymi leśnymi ścieżkami wzgórza Pachołek i przechodziła niezauważalnie w naturalny las. Zwieńczeniem dłuższego spaceru po angielskiej części parku miał być wypoczynek na szczycie wzniesienia, gdzie znajdował się uroczy pawilon widokowy.

Opodal wodospadu znajduje się przeszklony budynek zwany palmiarnią. Stoi ona w miejscu dawnej osiemnastowiecznej oranżerii. Przeszklona część zachodnia kompleksu zabudowań powstała w 1954 roku i jest obiektem nie mającym stylistycznie nic wspólnego z wcześniejszą osiemnastowieczną oranżerią. Oranżeria i cieplarnia były wielokrotnie przebudowane i podwyższane wraz ze wzrostem znajdujących się wewnątrz palm, filodendronów, araukarii, kaktusów, aloesów, agaw i innych egzotycznych gatunków roślinności.

Po kasacie opactwa park przeszedł pod władanie państwa pruskiego, które wyznaczyło urzędnika – inspektora Gustawa Schoendorfa. Nowy zarządca opiekował się parkiem do 1881 roku i upiększał park dużą ilością roślin egzotycznych. Około roku 1860 park został udostępniony dla ludności i od tego momentu stał się jedną z największych atrakcji w Trójmieście.

Zarządzający ogrodem w latach 1899-1929 inspektor Erich Wocke utworzył w 1912 roku alpinarium i sprowadził sporo alpejskiej roślinności. Dzięki zarządcy i zatrudnionemu botanikowi o nazwisku Uocke możemy dzisiaj podziwiać kilkaset gatunków roślin alpejskich między innymi: kosodrzewinę, świerk serbski, limbę, floks japoński, aster alpejski, skalnice szarotki, krokusy, charakterystyczne mikołajki alpejskie i wiele innych niepospolitych okazów flory. Alpinarium znalazło się na miejscu dawnego labiryntu, który ulokowany był pomiędzy budynkiem oranżerii i ciągnącą się od południa aleją lipową.

Labirynt ścieżek pomiędzy strzyżonymi krzewami i wykonanymi z drewna postaciami zwierząt oraz sztuczna dolinka, czyli paradyż (raj) nazwane były niegdyś zwierzyńcem. Położona na planie prostokąta istniejąca do dziś dolinka zachwyca niczym rajski ogród egzotycznymi drzewami i kwiatami. Szczególnie pięknie paradyż prezentuje się w okresie kwitnienia magnolii. Całości dopełniają modrzewie europejskie, azalie i rododendrony, które otaczają prostokątny kwietnik i trasę spacerową. W zachodniej części dolinki umieszczona została w roku 1955 rzeźba Adama Mickiewicza – wielkiego polskiego poety w stulecie jego śmierci. W stulecie śmierci poety park poopacki przyjął w nazwie imię Adama Mickiewicza.

Jedna ze ścieżek spacerowych sztucznej dolinki wiedzie ku szumiącemu uderzeniami wody o ułożone kaskadowo głazy wodospadowi. Kierując się tam mijamy groty szeptów („Uszy Dionizosa”). Umieszczone naprzeciwko siebie półkoliste groty charakteryzują się wspaniałymi właściwościami akustycznymi. Dwie rozmawiające osoby mogą porozumiewać się niemalże szeptem, stojąc każda w innej grocie, tyłem do siebie. Groty szeptów są jedną z niewielu pozostałości po osiemnastowiecznych, nawiązujących do antyku elementach wystroju parku.

Niewątpliwą atrakcją ciągle zmieniającego się parku jest położony za zabudowaniami palmiarni ogród botaniczny. Jest to stosunkowo nowy element krajobrazowy parku, powstawał bowiem w latach 1952 – 1956. Zajmuje powierzchnię 3 hektarów. Charakteryzuje się bardziej kameralnym charakterem, a jego wąskie ścieżki spacerowe nikną w licznych kwietnikach, poprzecinanych licznymi sadzawkami.

Park oliwski wciąż się przeobraża i pięknieje. Od 1976 roku w parku na terenie parku znajduje się stała ekspozycja rzeźb gdańskich artystów. W ramach Galerii Współczesnej Rzeźby Gdańskiej ustawiono w parku kilkanaście prac, między innymi prace Zdzisława Kosedy („Ławica”), Janiny Stefanowicz – Schmidt („Niobe”), Zygmunta Kępskiego („Macierzyństwo”) oraz Adama Smolany („Żagle”). które niestety nie poddawane konserwacji niszczeją, padając ofiarą wandalizmu.

Wartość parku wyznaczają nie tylko jego historia i liczne zabytkowe elementy wystroju, lecz przede wszystkim okazały, budowany przez wieki zbiór cennych okazów flory pochodzącej niemal ze wszystkich kontynentów – skarbnica wiedzy dla botaników.

cdn…

Wojciech Stybor

Copyright © 2005 Wojciech Stybor. All rights reserved.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *