Skromny humanista

Warto przypomnieć sylwetkę  Włocha Giovanniego Bernadino Bonifacio, który pewnym zbiegiem okoliczności ostatnie lata swego życia spędził w szesnastowiecznym nadmotławskim grodzie.
Pochodził z włoskiej Apulii, był dziedzicem tytułu markiza Orii. Urodził się w Neapolu 10 IV 1517 r. Kiedy zetknął się z ruchem protestanckim, postanowił porzucić religię katolicką na rzecz nowej myśli teologicznej. Jako innowierca, zafascynowany  przede wszystkim poglądami głoszonymi  przez takich teologów protestanckich, jak Martin Luter i Filip Melanchton, w obawie przed Inkwizycją zmuszony był opuścić swoją ojczyznę. Uczynił to w 1557 r. Wiele lat spędził na tułaczce; przebywał w różnych krajach. Do Gdańska trafił płynąc na statku z Anglii. Statek ten uległ katastrofie; rozbił się u wybrzeży Bałtyku.
Gdański publicysta i dziennikarz, Edgar Milewski (25 V 1927 – 25 II 1983), który poświęcił postaci markiza jeden ze swych esejów, pisze o nim w tak sposób:

Bałtyk słynie z jesiennych sztormów. Któż jednak liczy się z nimi w sierpniu? Zaskoczeni rybacy ledwo zdołali ujść nadchodzącej nawałnicy, ale płynący z dalekiego rejsu żaglowiec nie zdążył schronić się do portu. Na gdańskiej redzie rozegrał się jeszcze jeden żeglarski los. Był 25 sierpnia 1591 r. Ale na pewno nie zapamiętalibyśmy tej daty, gdyby nie rybacy, którzy z narażeniem życia pośpieszyli z pomocą tonącym. Uratowali załogę i parę skrzyń ładunku. (…) Jakżesz zdumieni musieli być rybacy, skoro dowódcą rozbitków okazał się ślepy starzec, a w skrzyniach odkryto same książki.

Markiz był człowiekiem światłym, dobrze wykształconym, humanistą, bibliofilem. Dlatego za swój największy skarb uważał należący do niego bogaty księgozbiór. Zawierał on dzieła literackie o wysokiej wartości naukowej i artystycznej; księgi pisarzy starożytnych i renesansowych. Były tam dzieła z zakresu różnych dziedzin: teologii, medycyny, filozofii, matematyki, astronomii i in. Zdaniem Edgara Milewskiego księgozbiór ten liczył  1043 dzieła w 1106 woluminach. Po przybyciu do  grodu nad Motławą zdecydował się podarować swój skarb  Radzie Miasta Gdańska „na pożytek kształcącej się młodzieży i ku chwale miasta”. Uczynił to 28 IX 1591 r.  W zamian poprosił o skromne, dożywotnie utrzymanie: „ogrzane pomieszczenie i jednego florena na strawę”.
I tak powstała Bibliotheca Senatus Gedanensis, czyli biblioteka Rady Miasta Gdańska, którą umieszczono w pofranciszkańskim klasztorze na Starym Przedmieściu (obecna siedziba Muzeum Narodowego przy ul.Toruńskiej -na zdj.)  – tam, gdzie znajdowała się siedziba słynnego gdańskiego Gimnazjum Akademickiego.

Bibliotekę otwarto  oficjalnie 22 IV 1596 r.
Sam markiz otrzymał lokum w tym samym budynku. Zmarł 28 III 1597 r. Pochowano go w kościele św. Trójcy na Starym Przedmieściu.

Późniejszy burmistrz gdański, Bartholomaeus Schachmann (1559 – 1614) ufundował w 1597 r. zachowane do dziś epitafium, umieszczone w nawie północnej wspomnianej świątyni, poświęcone uczonemu (na poniższej fotografii). Zostało ono  wykonane najprawdopodobniej w warsztacie gdańskiego rzeźbiarza  przybyłego z Królewca – Abrahama van den Blocke’a (1572 – 1628).

Malarz gdański Anton Moller w 1597 r. uwiecznił markiza na płótnie; ten wykonany zapewne już po śmierci humanisty portret zdobi ścianę w czytelni Biblioteki Gdańskiej PAN przy ul. Wałowej.
W 1599 r. wydano w Gdańsku zbiór utworów literackich autorstwa Bonifacio D’Oria (opatrzony dwoma drzeworytowymi portretami przedstawiającymi autora) pt. „Miscellanea hymnorum, epigrammatum et paradoxorum quorundam”.
W latach 1994-2000 Towarzystwo Przyjaciół Biblioteki Gdańskiej wydawało periodyk zatytułowany – ku czci fundatora owej gdańskiej książnicy – „D’Oriana”, w którym ukazywały się przede wszystkim publikacje pracowników Biblioteki Gdańskiej PAN.

21 VI 1996 r. na fasadzie frontowej  tzw. starego budynku Biblioteki Gdańskiej PAN przy ul.Wałowej odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą owemu wspaniałomyślnemu fundatorowi dawnej gdańskiej biblioteki.

Maria Sadurska

One thought on “Skromny humanista

  • 10 czerwca 2017 at 21:51
    Permalink

    Sylwetkę tego „skromnego humanisty” ZAWSZE warto przypominać

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *